Mokasyny dla kierowców – cóż to za twór?

Nikt zapewne nie spodziewałby się tego, że rodzajów butów dla mężczyzn może być tak wiele. A jednak, rynek obuwniczy potrafi zaskoczyć. Nie dzieje się tak bez powodu. Okazuje się, że każde państwo, każda nacja, posiada w swojej tradycji obuwie, które przez lata wykorzystywane były przez pradziadków, dziadków, ojców, aż przetrwały do dziś. Zostały udoskonalone i weszły na stałe do świata mody. Nie inaczej było z tytułowymi mokasynami dla kierowców. Tytułowe męskie baleriny stworzone były kiedyś z Ameryce Północnej. Pierwotnie plemiona tworzyły je z jednego kawałka skóry, zszywając ze sobą piętę i podbicie. Tak skonstruowane obuwie było nie tylko lekkie, ale również zapewniało bezszelestne poruszanie się po lesie. Idealnie zatem sprawdzało się podczas polowań na zwierzynę.

Driving mocs jednak nie z Ameryki Północnej

Choć po wstępie można byłoby się spodziewać, że klasyczne Driving mocs pochodzą z Ameryki Północnej, okazuje się w praktyce, że te po raz pierwszy stworzone zostały we Włoszech. Na której półce powinny być zakwalifikowane? Okazuje się, że są jednym z rodzajów eleganckiego obuwia, jednak nie są tak eleganckie, jak mokasyny z frędzlami czy loafersy. Nieco niżej od nich plasują się mokasyny żeglarskie. Wspomniane obuwie doskonale sprawdzi się w połączeniu ze sportowym garniturem – lnianym lub bawełnianym. Można również pokusić się o założenie ich do jeansów, chinosów, a nawet szortów, jeśli te będą bardziej eleganckie. Choć są niezwykle wygodne i uniwersalne, mają jedną podstawową wadę – bardzo szybko niszczy się dolna część cholewki. Nie ma się tutaj jednak czemu dziwić, ponieważ obuwie to nie posiada tradycyjnej podeszwy, jednak jest to celowy zabieg. Dzięki niemu wspomniane buty są tak wygodne i lekkie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *